What It Feels Like Coming Home After 8 Months Of Travel?

There comes a time in life when we realize that we are only the guests in our family house. Not due to a weakening of bond with our loved ones, but because we set a few steps forward, and so willy-nilly, distanced ourselves from everything that what was before.

Przychodzi w życiu czas, gdy zdajemy sobie sprawę, że w naszym rodzinnym domu jesteśmy już tylko gośćmi. Nie wynika to z osłabienia więzi z bliskimi, lecz z faktu, iż postawiliśmy kilka kroków naprzód, a więc chcąc czy nie chcąc, oddaliliśmy się od tego, co było wcześniej.

IMG_0950

After 8 months I came back, but what I found was no longer mine. I couldn’t find myself in this space, I stopped belong to it. The room, which as once a huge source of inspiration, now evokes memories of what I was able to experience beyond its threshold. Map and guides to Iceland, the first sketches of my trip written in the margins of school notebooks and emptied piggy bank, arouse in me a completely different feelings than those which I felt almost one year ago while packing in two heavy backpacks on a journey into the unknown.

Po 8 miesiącach powróciłam, ale to co zastałam, nie było już moje. Nie potrafiłam odnaleźć się w tej przestrzeni, przestałam do niej przynależeć. Pokój, który był dla mnie kiedyś olbrzymim źródłem inspiracji, teraz przywołuje wspomnienia tego, czego udało mi się doświadczyć za jego progiem. Mapa i przewodniki po Islandii, pierwsze szkice podróży zapisywane na marginesach zeszytów szkolnych i opróżniona skarbonka, wzbudzają we mnie zupełnie inne uczucia niż te, które niecały rok temu towarzyszyły mi podczas pakowania się w dwa ciężkie plecaki na podróż w nieznane.

IMG_0945

IMG_0121

I changed. Flew out of the nest. Became a completely independent person. All that happened before my departure, seems to be a distant past, almost a different life. High school times, grades, the number of abandoned hours. It doesn’t matter now. It’s only a blurred memory, which from the perspective of time becomes even more absurd.

Zmieniłam się. Wyleciałam z gniazda. Stałam się zupełnie niezależną osobą. To wszystko, co wydarzyło się przed moim wyjazdem, wydaje mi się odległą przeszłością, niemalże innym życiem. Czasy liceum, oceny ze sprawdzianów, średnia roczna. Jakie to wszystko ma teraz znaczenie? To tylko rozmyte wspomnienie, które z perspektywy czasu staje się jeszcze większym absurdem.

IMG_0951

For 9 days of my stay in Poland, I noticed that what really matters is ctaking care of bonds with our loved ones and enjoy every day together, because their number is very limited. I felt the true power of friendship and the joy of surrounding myself with the right people, with whom even after 8 months (or several years) of separation, I’m having fun as good as in the past (or perhaps even better). I also realized that we are growing the most, going beyond our comfort zone, taking a risk and believing in ourselves.

Przez 9 dni mojego pobytu w Polsce dostrzegłam, że to co naprawdę się liczy to pielęgnowanie więzi z bliskimi nam osobami i cieszenie się każdym wspólnym dniem, gdyż ich ilość jest bardzo ograniczona. Poczułam prawdziwej moc przyjaźni i radości płynącej z otaczania się odpowiednimi ludźmi, z którymi nawet po 8 miesiącach (albo kilku latach) rozłąki, bawisz się równie dobrze co kiedyś (a może nawet lepiej). Zrozumiałam także, że najbardziej rozwijamy się wychodząc poza naszą strefę komfortu, podejmując ryzyko i wierząc w siebie.

IMG_0578

IMG_0577

IMG_0576

IMG_0579

IMG_0340I couldn’t go back to my old lifestyle and my family home. I feel as if I burned all the bridges connecting me with the past. Now, the only way is the way forward. I am currently in Manchester, though at the end of the month I’m leaving again. Quite spontaneously I bought tickets to some beautiful and this time warm place. Moreover, a few days ago I submitted the application for a visa to the United States, and soon I will have to travel to London, which I hope will give positive results. There’s still a lot of work ahead, but every day I try to get at least a bit closer to my next destination, my next big dream.

Nie potrafiłabym powrócić na stałe do domu i dawnego stylu życia. Czuję się tak, jakbym zerwała wszystkie mosty łączące mnie z przeszłością. Teraz jedyną drogą, jest droga naprzód. Obecnie jestem w Manchesterze, choć pod koniec miesiąca znowu wyjeżdżam. Dość spontanicznie kupiłam bilety lotnicze w pewne piękne i tym razem ciepłe miejsce. Kilka dni temu złożyłam również podanie o wizę do Stanów i niedługo czeka mnie podróż do Londynu, która mam nadzieję, da pozytywne rezultaty. Przede mną jeszcze mnóstwo pracy, ale każdego dnia coraz bardziej zbliżam się do mojego kolejnego celu, kolejnego wielkiego marzenia.

IMG_0825

IMG_0819Before my trip I’ve heard a lot of words of doubt. Many people thought I was joking talking about the lonely journey to Iceland and life on the road. Own road. But I listened to the voice of my heart and experienced the greatest adventure that I could dreamed of. One of the thousands that are ahead of me. I’m not writing this to boast how great my life is, but to show that your can be just as beautiful.

Przed moim wyjazdem słyszałam mnóstwo słów zwątpienia. Wiele osób myślało, że żartuję sobie mówiąc o samotnej podróży na Islandię i życiu w drodze. Własnej drodze. Ja jednak posłuchałam głosu serca i przeżyłam najwspanialszą przygodę, jaką mogłam sobie wyśnić. Jedną z tysięcy, które dopiero się wydarzą. Nie piszę tego, aby pochwalić się Wam, jak wspaniałe jest moje życie, lecz aby pokazać, że Wasze może być równie piękne.

IMG_0947

IMG_0452

 

 

Appreciate everyone and everything that surrounds you, fill yourself with love and follow the voice of your heart. And if you are afraid that going to the other end of the world, you will miss out something, I can guarantee you that most likely the only thing that will change radically, will be YOU.

Doceniajcie wszystkich i wszystko co Was otacza, miejcie w sobie miłość i podążajcie za głosem swojego serca. A jeśli boicie się, że wyjeżdżając na drugi kraniec świata, coś Was ominie, to mogę Wam zagwarantować, że najprowdopodobniej jedyną rzeczą, która radykalnie się zmieni, będziecie wy sami.

IMG_0711

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s