What Do I Think About School And Why I Hate it

1st of September. For millions of students one of the worst days of the year, heralding the long months in closed classrooms, stress and tons of material to be learned in the sleepless nights. All this to create an average educated mass, which will in the future take great credit, drive the economy and die with a sense of failure in the gray skyscrapers. Unfortunately, the ability to calculate the delta or classify words into their parts of speech does not make us happy people, and yet that each of us desires the most. We want to fulfill our dreams and delight the beauty of the world, to die without feeling of wasted time.

1 września. Dla milionów uczniów jeden z najgorszych dni w roku, zwiastujący długie miesiące w zamkniętych klasopracowniach, stres i tony materiału do przerobienia podczas bezsennych nocy. Wszystko, aby stworzyć w miarę wykształconą masę, która będzie w przyszłości brać wielkie kredyty, napędzać gospodarkę i umierać z poczuciem niespełnienia w szarych mrówkowcach. Niestety umiejętność obliczenia delty czy rozłożenia zdania na części mowy nie uczyni nas ludźmi szczęśliwymi, a przecież tego każdy z nas pragnie najbardziej. Chcemy się spełniać, zachwycać światem, umierać bez poczucia straconego czasu.

i want toIn many ways, I always felt limited by the school. Classrooms deprived me physical liberty, and enforced schemes, the freedom to create and to manifest my thoughts. It started with a penalty for painted stork black and climbing in prohibited places in the kindergarten. Later, there was downgrading of behavior because of a lack of school uniform or its reworking, for discussion during religious education classes, and eventually outrage to the news about the fact that I will not be attending religion classes anymore and will not receive the sacrament of Confirmation. In high school, the problem was, among others, my little assimilation with peers, reading books during lesson, frequent absences and the fact that I preferred to go into the rocks than to go to the prom. Oh, and my purple hair in first class.
Hundreds of housework meant that I had to choose between school and the development of my passion. And of course I followed my heart, hearing from the headmistress of one of the schools, that therefore she do not wish me luck. I didn’t raise statistics, so I stopped counting.

Pod wieloma względami zawsze czułam się ograniczana przez szkołę. Klasopracownie odbierały mi wolność fizyczną, a narzucone schematy wolność tworzenia i uzewnętrzniania mych myśli. Zaczęło się od kary za pomalowanie bociana na czarno i wspinanie się po zakazanych miejscach w przedszkolu. Z czasem pojawiło się obniżanie zachowania za brak mundurka szkolnego bądź jego przerabianie, dyskusję na lekcjach religii, aż w końcu powszechne oburzenie na wiadomość o tym, iż nie będę dłużej uczęszczała na lekcje religii i nie przystąpię do bierzmowania. W liceum problem sprawiała między innymi moja mała asymilacja z rówieśnikami, czytanie książek na lekcjach, częste nieobecności i fakt, iż wolałam pojechać w skały niż iść na studniówkę. Ach, i moje fioletowe włosy w pierwszej klasie.
Setki prac domowych sprawiały, że musiałam wybierać między szkołą a rozwijaniem moich pasji. I oczywiście podążyłam za sercem, słysząc od dyrekcji jednej ze szkół, że w związku z tym nie życzy mi szczęścia. Nie podnosiłam statystyk, więc przestałam się liczyć.

I remember the long hours spent on the school bench, during which my thoughts wandered through the farthest corners of the globe, discovering its breathtaking beauty. With time, my way to school began to lead me in a completely different, more fascinating places. I loved to walk on the morning screenings of films when I had the entire cinema hall for myself. After the screening, I often visited art galleries and my favorite anthropological exhibition in the museum, which consisted of the remains of a human skeleton lying in a fetal position on a piece of brown earth. I always wondered what was the name of that person, what he or she wanted and if his or her death was painful. To this day, delights me the fact that he or she was looking at the same sky and walked the same earth as me.

I read a lot of books and learned several books of poetry by heart while most people were counting down minutes to the school bell. And although the meeting with art were extremely valuable for me, the greatest pleasure and learning  I derived from meetings with nature. Lush green forests, majestic mountains, rushing rivers, claustrophobic caves, huge glaciers, steep rock walls, powerful wilderness and thin mountain ridges taught me much more than a school for the entire 12 years. Climbing and travels allowed me to see the world from a different perspectives. Instead of reading about the beauty of the world in geography books, I decided to discover them by myself.

Pamiętam długie godziny spędzone w szkolnej ławce, poczas których myślami wędrowałam po najdalszych zakątkach globu, odkrywając jego zapierające dech w piersiach piękno. Z czasem moja droga do szkoły zaczęła prowadzić w zupełnie inne, bardziej fascynujące miejsca. Uwielbiałam chodzić na poranne projekcje filmów, gdy całą salę kinową miałam tylko dla siebie. Po seansie odwiedzałam galerie sztuki i moją ulubioną wystawę antropologiczną w muzeum okręgowym, która składała się ze szczątków szkieletu ludzkiego leżącego w pozycji embrionalnej na kawałku brunatnej ziemi. Zawsze zastanawiałam się, jak miała na imię osoba do której należał ten szkielet, o czym marzyła i czy jej śmierć była bolesna. Do dziś zachwyca mnie fakt, że patrzyła w to samo niebo i chodziła po tej samej ziemi co ja.

Przeczytałam mnóstwo książek i nauczyłam się kilku tomików wierszy na pamięć podczas gdy większość osób odliczała minuty do dzwonka. I choć spotkania ze sztuką były dla mnie niezwykle cenne, to największą naukę i przyjemność czerpałam ze spotkań z naturą. Soczyście zielone lasy, majestatyczne góry, rwące rzeki, klaustrofobiczne jaskinie, potężne lodowce, strome skalne ściany, olbrzymie pustkowia i cienkie granie nauczyły mnie znacznie więcej niż szkoła przez całe 12 lat. Wspinanie i podróże pozwoliły mi spojrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy. Zamiast czytać o pięknie świata w książkach od geografii, postanowiłam samodzielnie je odkrywać.11925940_1125226190840395_355954993_n11940448_1125226194173728_811525095_n
11949799_1125226220840392_1591658301_n11944860_1125238987505782_1007376035_n

While climbing in the mountains, I learned a lot about history of the Earth, types of rocks, floors and variety of vegetation. During the winter season I deepened my knowledge about avalanches, frostbites and altitude diseases. I even had the opportunity to observe how to piece together a leg pierced by the blade of climbing crampon, but I hope that this knowledge won’t be useful for me.

Evenings spent in the Old Shelter in Morskie Oko were filled with great conversations on a variety of topics. Wiesiek and Grzegorz taught me many things in the field of photography, Dawid shared with me his knowledge about nutrition and winter climbing, Tomek told me something about the philosophy and military, Błażej showed me how to dance, and Zofia gave me a prescription for a long and happy life.

Podczas wspinaczki w górach poznawałam historię Ziemi, typy skał, piętra i różnorodność roślinności. W sezonie zimowym pogłębiałam swą wiedzę o lawinach, odmrożeniach i chorobach wysokościowych. Miałam nawet okazję obserwować jak należy zszyć nogę przebitą przez ostrze raka, choć liczę, że ta wiedza nigdy mi się nie przyda.
Wieczory spędzone w Starym Schronisku w Morskim Oku przepełnione były wspaniałymi rozmowami na przeróżne tematy. Wiesiek i Grzegorz nauczyli mnie wielu rzeczy w zakresie fotografii, Dawid podzielił się ze mną wiedzą dotyczącą dietetyki oraz wspinania zimowego, Tomek opowiedział mi o filozofii i wojskowości, Błażej nauczył mnie tańczyć, a Zofia dała mi receptę na długie i szczęśliwe życie.
IMG_4576IMG_190410384369_1005966526099696_4013077272489403467_n

During the KFG (Cracow Mountain Festival), for which I always skipped at least one week of school, I ate dinner with a climbing partner of Jerzy Kukuczka, watched hundreds of inspirational movies, listened to lectures of the most prominent figures from the climbing world and bought books, which greatly influenced my life. During the first weeks of the school year that I spent in the Tatra Mountains, I met Jerzy Kukuczka’s wife, Simone Moro (mountaineering legend) as well as the team and director of the “Witkacy” Theatre, while enjoying the best performance of Witkiewicz and Tuwim works that one could imagine. To this day, I feel chills when I think about those moments.
I was looking for places that Tetmajer, Asnyk or Kasprowicz, described in their poems, and also visited the graves of the most prominent figures associated with the Tatras, with the feeling that I’m visiting my relatives.

Podczas Krakowskiego Festiwalu Górskiego dla którego zawsze opuszczałam co najmiej tydzień szkoły, zjadłam obiad z partnerem Jerzego Kukuczki, obejrzałam setki inspirujących filmów, wysłuchałam prelekcji najwybitniejszych postaci ze świata gór i kupiłam książki, które w dużym stopniu wpłynęły na moje życie. Przez pierwsze tygodnie roku szkolnego, które spędzałam w Tatrach, poznałam żonę Jerzego Kukuczki, Simone Moro (legendę himalaizmu), a także spotkałam się z zespołem i dyrektorem Teatru „Witkacego”, podziwiając najlepsze wykonanie dzieł Witkacego i Tuwima, jakie można sobie wyobrazić. Do dziś czuję dreszcze gdy myślę o tych chwilach.
Szukałam miejsc, które Tetmajer, Asnyk czy Kasprowicz opisywali w swych wierszach, a także odwiedzałam groby najwybitniejszych postaci związanych z Tatrami, mając wrażenie, że odwiedzam bliskich.

10541060_884707194892297_8619416417261925678_n10382443_882782518418098_1951747272792755744_n

Mountains created a hierarchy of values ​​in my life, taught me simplicity, appreciating every moment, overcoming fears and living outside the comfort zone. They showed me how to suffer and despite everything, not to give up. But the biggest lesson they gave me was a lesson of humility and respect for the power of nature.
The day after my winter ascent of Niżnie Rysy, one of the climbers following the same route, almost after my footsteps, fell a few hundred meters down the steep slope, thrusting ice ax in his belly. During my last stay in the Tatra mountains in the winter season, some people lived with me in the Old Shelter in Morskie Oko had more or less serious accidents – rib fractures, twisted knees, lung problems, severe frostbite complete amputation after a few unplanned bivouacs on the wall. I saw several meters falls, when the climber landed with head turned toward the ground, or with a piece of rock in his hand. Yesterday I witnessed fall to the ground from the middle of the wall.
Every year, climbing environment irretrievably losing a lot of wonderful people. We live on the edge, but it paradoxically allows us to fully experience the marvel that life is.

Góry stworzyły hierarchię wartości w moim życiu, nauczyły mnie prostoty, doceniania każdej chwili, walki z lękami i życia poza strefą komfortu. Pokazały mi jak cierpieć i mimo wszystko się nie poddawać. Jednak największą lekcją jaką mi dały, była lekcja pokory i szacunku wobec potęgi natury.
Dzień po moim zimowym wejściu na szczyt Niżnich Rysów, jeden ze wspinaczy idący tą samą drogą, niemalże po moich śladach, spadł kilkaset metrów po stromym zboczu, wbijając czekan w swój brzuch. W czasie mojego ostatniego pobytu w Tatrach w sezonie zimowym, kilka osób mieszkających ze mną w Starym Schronisku w Morskim Oku miało bardziej lub mniej poważne wypadki – złamanie żeber, skręcenie kolana, problemy z płucami, poważne odmrożenia zakończone amputacją po kilku niezaplanowanych biwakach w ścianie. Widziałam kilkunastometrowe loty, podczas których wspinacz lądował z głową zwróconą ku ziemi, albo z kawałkiem skały w dłoni. Wczoraj byłam świadkiem upadku na tzw. ‘glebę’ z połowy niemalże 20m ściany.

Każdego roku środowisko wspinaczkowe traci bezpowrotnie wiele wspaniałych postaci. Żyjemy na krawędzi, ale to paradoksalnie pozwala nam w pełni doświadczać cudu jakim jest życie.

DSC_0109DSC_0100DSC_0398

Lonely monthly trip to Iceland was one of the toughest and most important lessons of my life. Each of its day was more valuable than all the days spent in school. I met hundreds of extremely inspiring people from all over the world, and from all of them I learned something new. I opened up to people and received a lot of good from them.

Samotna miesięczna podróż po Islandii była jedną z najcięższych i najważniejszych lekcji w moim życiu. Każdy jej dzień był cenniejszy niż wszystkie dni spędzone w szkole razem wzięte. Poznałam setki niezwykle inspirujących osób z całego świata, od każdej z nich ucząc się czegoś nowego. Otworzyłam się na ludzi i otrzymałam od nich dużo dobra.

IMG_1633
IMG_1298
IMG_1341

Although I have some good memories and met some great teachers, I see school as one of the worst life experiences. All the things I was taught for 12 years was not worth my nerves, tears, sleepless nights, overwork and abide of humiliation by some teachers and peers whenever I made a mistake.

The school does not teach life  and following your dreams. Does not develop curiosity, creativity, doesn’t fills with passion. It does not allow you to be fully yourself, follow own path. In other words, deprives everything that makes individuals outstanding and happy people. Let’s look at Columbus, Einstein, Edison, Copernicus, Jobs or Churchill. Although came from different eras and were involved in various fields of science, it is something that unites them. A huge passion, curiosity, courage to proclaim brave theories and to follow their own path are the qualities by which we can describe them all. Qualities that are highly undesirable in our education system.

Trusting themselves, these people have achieved a lot, creating the history of our world. We call them geniuses, outstanding individuals, different and better than us. However, I believe that the only thing that distinguishes them from the rest of society is the courage to follow own heart and perseverance in the realization of dreams. I’m sure that in each human being is hidden enormous potential and only depends on us, if we can use it or not.

Mimo iż mam kilka dobrych wspomnień oraz trafiłam na paru znakomitych nauczycieli, to szkołę postrzegam jako jedno z najgorszych doświadczeń życiowych. To, czego zostałam nauczona przez 12 lat nie było warte mych nerwów, łez, nieprzespanych nocy, przepracowywania się i znoszenia poniżania przez niektórych pedagogów i rówieśników, ilekroć popełniłam jakiś błąd.

Szkoła nie uczy życia i podążania za marzeniami. Nie rozwija ciekawości, kreatywności, nie przepełnia pasją. Nie pozwala Ci być w pełni sobą, podążać własną ścieżką. Innymi słowy, odbiera wszystko, co czyni jednostki wybitnymi i szczęśliwymi ludźmi. Spójrzmy na Kolumba, Einsteina, Edisona, Kopernika, Jobsa czy Churchilla. Mimo iż pochodzili z różnych epok i zajmowali się innymi dziedzinami, jest coś, co ich łączy. Olbrzymia pasja, ciekawość świata, odwaga w wygłaszaniu swych śmiałych wniosków i podążaniu własną drogą to cechy, którymi możemy opisać ich wszystkich. Cechy, które są wysoce niepożądane w naszym systemie edukacji.

Ufając sobie, Ci ludzie doszli bardzo daleko, tworząc historię naszego świata. Nazywamy ich geniuszami, jednostkami wybitnymi, ludźmi innymi, lepszymi od nas. Ja jednak wierzę, że jedyne co odróżnia ich od reszty społeczeństwa to odwaga, by podążać za własnym sercem i wytrwałość w realizacji marzeń. Jestem pewna, że w każdym z nas jest ukryty ogromny potencjał i tylko od nas zależy, czy uda nam się go wykorzystać.

IMG_0477The school sometimes turns out to be helpful and even necessary for some vocational pathways, but it does not determine the quality and value of our life. The main thing in life is to have passion and impossible to stop curiosity, to open your mind and heart to others. To follow own path.

Therefore, I appeal to you, dear students and graduates, to first of all follow your heart and develop what you really love. Not everyone has to be a doctor, lawyer or engineer. We need poets, painters, singers, fiddlers, dancers, climbers, runners, cyclists, race car drivers, motorcyclists, snowboarders, photographers, filmmakers, makeup artists, tailors, florists, foresters, philosophers, comedians, travelers. We need happy people, who are at the right place. Whether the world would not be better and life more enjoyable?

Szkoła czasem okazuje się być pomocna, a nawet niezbędna na niektórych ścieżkach zawodowych, jednak nie decyduje o jakości i wartości naszego życia. Najważniejsze w życiu jest bowiem to, aby posiadać pasję i niemożliwą do powstrzymania ciekawość świata, aby otworzyć swój umysł i serce na innych. Aby iść swoją drogą.

Dlatego apeluję do was, drodzy uczniowie i absolwenci, abyście przede wszystkim podążali za swoim sercem i rozwijali to, co naprawdę kochacie. Nie każdy musi być lekarzem, prawnikiem czy inżynierem. Potrzebujemy poetów, malarzy, śpiewaków, skrzypków, tancerzy, wspinaczy, biegaczy, kolarzy, kierowców rajdowych, motocyklistów, snowboardzistów, fotografów, filmowców, charakteryzatorów, krawców, kwiaciarzy, leśników, filozofów, komików, podróżników. Potrzebujemy ludzi szczęśliwych, będących na właściwym miejscu. Czyż świat nie byłby wtedy lepszy, a życie przyjemniejsze?

11855858_1117306771632337_2009667797444322685_n
11885333_1117306921632322_8370774256055094457_n
11899841_1117322851630729_76222261495690609_n11866350_1117323284964019_6665490366559443149_nDo not be closed in the schedules and do not follow the crowd blindly. Do something only you could do, and leave a trace. Be those who will fly to Mars, climb new peak, discover unknown place or write a book that will become a classic in a few years. Be those who every single day wake up with a smile and are grateful for another day; those who will be warmly remembered in the hearts of others. Take advantage of this unique opportunity of being alive on this planet. Begin now, in this place.

Nie zamykajcie się w schematach i nie podążajcie ślepo za tłumem. Zróbcie coś, co tylko wy moglibyście uczynić i zostawcie po sobie jakiś ślad. Bądźcie tymi, którzy polecą na Marsa, zdobędą niezdobyty dotąd szczyt, odkryją nowe miejsce, napiszą książkę, która za kilkadziesiąt lat stanie się klasykiem. Bądźcie tymi, którzy każdego dnia budzą się z uśmiechem na ustach i dziękują za kolejny dzień; tymi, którzy zostaną ciepło zapamiętani w sercach innych. Wykorzystajcie tę niepowtarzalną okazję jaką jest życie na tej planecie. I zacznijcie teraz, w tym miejscu.

11902423_1117341324962215_3650749326708749604_n
11887912_1117329288296752_3130218836203099039_n11880433_1117293304967017_1192671327268795759_n11889609_1117293368300344_8522226443912274875_n11992094_1125223254174022_168368731_n

Begin with me the challenge of developing own passion, learning something new and overcoming fears. Every day, throughout the month, every month, throughout all life. Make your days memorable.

Rozpocznijcie ze mną wyzwanie polegające na rozwijaniu swojej pasji, nauce czegoś nowego i pokonywaniu lęków. Każdego dnia, przez cały miesiąc, każdego miesiąca, przez całe życie. Sprawcie, aby wasze dni były warte zapamiętania.

11219236_1117306538299027_1397189816335164634_n

Aleksandra

Advertisements

17 thoughts on “What Do I Think About School And Why I Hate it

  1. Podoba mi się sposób twojego myślenia, bądźmy różni nie zlewajmy się w jedną szarą masę, aczkolwiek uważam że okres szkoły ponadgimnazjalnej (technikum w moim przypadku) potrafi rozbudzić w nas nowe pasje. Możliwe że tak było tylko w moim przypadku, ale dzięki technikum odkryłem programowanie które wciągnęło mnie jak nic innego. Kolejna rzecz którą odkryłem w technikum jest grafika komputerowa coś czego ale nie spodziewałem bo nigdy nie byłem dobry z zajęć artystycznych.
    Ale tak jak mówię pasję odkryłem dopiero w czasie kształcenia zawodowego, może liceum wpędza w wyścig szczurów, który zamiast poszerzać horyzonty ogranicza je.
    Podsumowując Twój tok myślenia jest podobny do mojego, ale nie zgadzam się z tym że szkoła tylko ogranicza.
    Pozdrawiam 😉

    Like

    1. Bardzo Ci dziękuję za Twój komentarz i podzielenie się ze mną swoim punktem widzenia. To dla mnie niezwykle cenne.
      Mój wpis jest bardzo subiektywny, oparty na mych własnych doświadczeniach związanych ze szkołą, które, jak pewnie już wiesz, nie były zbyt przyjemne. Zdaję sobie jednak sprawę, iż dla każdego człowieka szkoła ma inny wymiar i mam nadzieję, że w wielu przypadkach jest to miejsce w którym, tak jak Ty, odnaleźli swoją pasję albo przynajmniej coś, co wskazało im właściwą drogę życia. Nie miałam na celu demonizowania szkoły, gdyż wiem, iż dla wielu dzieci jest jedynym ratunkiem przed pogrążeniem się w patologii z którą spotykają się w domu. Ponadto osobom z biednych i zacofanych państw otwiera szansę na lepszą przyszłość i porozumiewanie się z resztą świata za pomocą nauki angielskiego.
      Rzeczą która sprawiła, iż tak źle wspominam te czasy, jest przede wszystkim istota systemu edukacyjnego, w którym nie ma miejsca na wyjątkowe jednostki, a wszystkich ocenia się przez pryzmat klucza odpowiedzi. Mózg ludzki jest wielką zagadką i nieznane są jego możliwości, a mimo wszystko ktoś pozwala na to, aby miliony dzieci, zupełnie rożnych od siebie, były oceniane w ten sam sposób. Czyli innymi słowy, te miliony mają myśleć identycznie, masowo, mają nie wychodzić przed szereg. Gdzie więc miejsce na ludzi wybitnych? I dlaczego inne myślenie jest myśleniem złym? A nawet jeśli czasem jest ono niepoprawne, to dlaczego nie możemy się mylić? Popełnianie błędów jest podstawą rozwoju, drogą świadomego dochodzenia do prawdy. Jednak system edukacyjny traktuje je jako najgorszą zbrodnię, która może sprawić, że zostaniesz dłużej w jednej klasie albo nie ukończysz szkoły.
      Szkoła przystosowuje nas do życia w świecie, który nie istnieje. Nie ma ludzi nieomylnych. Wręcz przeciwnie, człowiek ma niesamowitą zdolność do popełniania błędów. W związku z tym powinniśmy być uczeni, jak wyciągać z nich wnioski, ale o tym nikt nam nie wspominał.
      Wszyscy się różnimy, mamy inne zainteresowania, predyspozycje, inną sytuację rodzinną. Każdy z nas myśli i odczuwa nieco inaczej niż druga osoba. Niektórzy potrzebują więcej czasu na naukę pewnego zagadnienia, otworzenie się na innych uczniów, przełamanie nieśmiałości. Szkoła nie daje nam tego czasu. Nikogo nie obchodzi, czy siedzisz nocami próbując się czegoś nauczyć, czy wystarczy, że spojrzysz na książkę i w kilka minut zapamiętasz cały materiał. Nikt nie pyta, czy miałeś ostatnio ciężki okres i trudno Ci się skupić na rozwiązywaniu testu. Ważne jest to, czy odpowiedzi zgadzają się z kluczem. Ty się nie liczysz. Liczą się Twoje wyniki, które podniosą statystyki szkoły. Tego nigdy nie potrafiłam zrozumieć i to zawsze bolało mnie najbardziej. Plus kilka innych rzeczy 😉

      Pozdrawiam! 😊

      Like

  2. Hello

    recently finished reading, it is truly inspiring the way they transmit.

    you know I really like your photos and stories, I think you have something very special within you, and now I have much more clear.

    I think you’re right in everything you say, although it is sometimes difficult to follow that path, but life is outside and not inside, you just have to be brave and take that first step.

    thank you very much for giving me the opportunity to read what you think and hope someday to meet you.

    PS: I hope to see a photo of your purple hair 🙂

    Like

    1. Thank you very much for your kind words! They warmed my heart. I’m glad that someone see me this way 🙂
      I fully share your point of view. Buildings are dead places. The outside world is alive. It’s changing, surprises, delights. It makes us happy and free.

      For sure I’ll visit Chile in next few years (I hope no more than 2). It would be great to climb together 🙂

      Like

      1. Hola:)

        thank you for your words, but all I said is true.
        also for some strange reason I care so much for you and admire what you do, I’m sure you’re a very special person.
        must come to chile is very beautiful, you’ll love chile

        Guille

        Liked by 1 person

  3. I’ve read your written few days ago and I do appreciate!
    This is an italian song from the 70’s
    It s titled school.

    and here my bad translation 🙂

    They used to tell us, they used insist with us, to study
    that once older it would have been useful to know
    the thinghs that at school we were going to learn
    that one day we will have also to work

    And someone passed and someone failed
    someone couldn’t stand the comedy anymore and they went out from the game
    but those who have studied and they have graduated
    after many years, know, are unemployed

    I remember that it seemed a little bit strange
    spend all that time studying latin
    because it train your mind to put everything in perspective
    but know I’m not even able to calculate VAT

    I wanted to know the true story of the people
    how to do to live and what matters truly
    because the only thing that the school should do
    it’s teach how to learn

    Lucky for me i have never given a damn
    i’ve never done my homeworks, i’ve almost never studied
    i used to listen to discs, I used to stay informed
    I tryed to understand and now i know my way

    So go to school in order to not make troubles
    Study math but buy a violin,learn how to woodworking,
    how to fix broken things, you never know in life a talent is always helpful. (*2)

    Liked by 1 person

  4. Bardzo ciekawie napisane, ale nie ze wszystkimi krytycznymi uwagami o szkole się zgadzam , albo inaczej, myślę, że za wiele wymagasz od szkoły, jak większość ludzi. Szkoły publiczne w obecnie istniejącym systemie nie sa w stanie konkurować z prywatnymi czy społecznymi z wiadomych względów i niesprawiedliwie ocenia sie jedna miarą nauczycieli. Podobnie z lekarzami: inna jest jakość kontaktu z lekarzem prywatnie, a inna w przychodni. Gratuluję pasji, ja nie wspinam sie jakoś szaleńczo, ale co roku z mężem jesteśmy w górach i tam ładujemy baterie na długo…

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s